Strona główna  /  Gry  /  Gra, w której to gracz jest kontrolerem – interaktywna podłoga zamiast konsoli

interaktywna podłoga zamiast konsoli

Gra, w której to gracz jest kontrolerem – interaktywna podłoga zamiast konsoli

Rozwój sterowania w grach przez lata szedł w jedną stronę: coraz mniej ruchu, coraz więcej precyzji w palcach. Pad, mysz, ekran dotykowy. Równolegle rozwijała się jednak druga gałąź, w której kontrolerem jest po prostu ciało gracza. Kamery ruchu i maty taneczne były jej wczesnymi wersjami, a dziś tę rolę przejmują interaktywne podłogi reagujące na kroki w czasie rzeczywistym.

Jak działa interaktywna podłoga

Zasada jest prosta, choć wykonanie już nie. Powierzchnia zbudowana ze świecących kafelków wyświetla obraz, a jednocześnie rejestruje, gdzie stanął gracz. System reaguje natychmiast: kafelek zmienia kolor, znika, zapala się w innym miejscu albo zalicza punkt. Ponieważ opóźnienie jest minimalne, mózg traktuje podłogę jak przedłużenie planszy, a nie jak sprzęt, który trzeba obsłużyć. Efekt bywa zaskakujący dla dorosłych, którzy po dwóch minutach orientują się, że biegają po kwadratach z równym zaangażowaniem co dziesięciolatek.

Jak wygląda rozgrywka

Konkretny przykład takiej instalacji działa w Warszawie i zajmuje dwadzieścia metrów kwadratowych. Do wyboru jest szesnaście trybów gry, a różnią się one na tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie: są tryby zręcznościowe oparte na refleksie, logiczne i zagadkowe wymagające myślenia, zespołowe, w których liczy się podział ról, oraz taneczne. Jednocześnie gra od jednej do pięciu osób, a sesję można wykupić na dziesięć, dwadzieścia pięć albo pięćdziesiąt pięć minut. Krótszy wariant sprawdza się jako dodatek do innej atrakcji, dłuższy pozwala przejść przez większość trybów.

Tak działa interaktywna strefa gier Airo Pixel przy ul. Łopuszańskiej 22 w dzielnicy Włochy. Strefa jest częścią AIRO, centrum aktywnej rozrywki, w którym pod jednym dachem znajdują się jeszcze park trampolin, kosmiczna sala zabaw dla młodszych dzieci oraz sale przeznaczone na urodziny i spotkania firmowe. Obiekt prowadzi też regularne zajęcia sportowe, w tym akrobatykę, parkour i tricking, a na antresoli działa kawiarnia. Opis wszystkich stref znajduje się na airo.fun.

Dla kogo to jest

Wbrew pierwszemu wrażeniu Airo Pixel nie jest atrakcją wyłącznie dla dzieci. Najmłodsi wybierają tryby proste i szybkie, nastolatki wchodzą w rywalizację i wynik, a dorośli najczęściej dają się namówić na jedną rundę i zostają na trzy. Ponieważ gra się w grupie do pięciu osób, format dobrze sprawdza się przy urodzinach oraz jako element eventów firmowych, gdzie potrzebna jest krótka aktywność integrująca zespół bez przebierania się w strój sportowy.

Osobna zaleta dotyczy rodzin z dziećmi w różnym wieku. Podłoga sama wyrównuje szanse, bo w wielu trybach liczy się refleks i spostrzegawczość, a nie siła czy wzrost. Zdarza się, że sześciolatek wygrywa z dorosłym i to zwykle najlepsza część wieczoru.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz, która odróżnia ten format od domowego grania. Rozgrywka toczy się na wspólnej powierzchni, więc wszyscy widzą się nawzajem i reagują na siebie w czasie rzeczywistym. Nie ma tu słuchawek ani osobnych ekranów, przez co nawet tryb rywalizacyjny wygląda bardziej jak zabawa w grupie niż jak pojedynek. To zmienia charakter całej sesji, zwłaszcza gdy grają osoby, które na co dzień rzadko robią coś razem.

Nie bez znaczenia jest też czas trwania. Dziesięć minut wystarczy, żeby sprawdzić, o co chodzi, i jest dobrym uzupełnieniem wizyty w innej strefie. Dwadzieścia pięć minut pozwala przejść przez kilka trybów i wyłonić zwycięzcę. Najdłuższa sesja to już pełnoprawna atrakcja sama w sobie, przy której zmęczenie przypomina raczej to po treningu niż po graniu.

Gdzie tego spróbować

Obiekt jest czynny codziennie od 10:00 do 21:00, a pod budynkiem działa bezpłatny parking z rejestracją pojazdu w parkometrze. W weekendy i w godzinach popołudniowych bywa większy ruch, więc na dłuższą sesję lepiej umówić się wcześniej. Dobrze też połączyć wizytę z inną strefą – po pięćdziesięciu pięciu minutach biegania po kafelkach kawa na antresoli nabiera nowego sensu, a dzieci zwykle mają jeszcze zapas energii na trampoliny.

Artykuł sponsorowany

Redakcja smspower.pl

Na smspower.pl z pasją śledzimy świat RTV, AGD, multimediów, internetu, gier i zakupów. Uwielbiamy dzielić się naszą wiedzą, sprawiając, że nawet najbardziej zawiłe tematy stają się zrozumiałe i przydatne dla każdego czytelnika.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?